• sl01.jpg
  • sl02.jpg
  • sl03.jpg
  • sl04.jpg
  • sl05.jpg
  • sl06.jpg
  • sl07.jpg
  • sl08.jpg
  • sl09.jpg
  • sl10.jpg

Drewno szkutnicze - recenzja książki autorstwa Krzysztofa Gerlacha

    Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, iż zarówno okręty wojenne jak i przeróżnego rodzaju statki budzą zachwyt i podziw każdego.  Jednakże, by mogły się dumnie prezentować, czeka je pierwej bardzo długa droga budowy, cóż jednoznacznym jest - odnalezienie odpowiedniego materiału budulcowego. Zazwyczaj we wszelkich pracach naukowych, czy podręcznikach historycznych nie skupia się uwagi na tak istotny element historii okrętów, czy statków, jakim jest materiał, dzięki któremu tak naprawdę istnieją. Krzysztof Gerlach w swojej pracy ,,Drewno szkutnicze” postanowił zwrócić uwagę przede wszystkim na to, jak ważny element stanowi owy materiał.

   Owszem, okręty, statki to przepiękne narzędzia do toczenia wojen, wyposażone w doskonały sprzęt i broń, których jedynym celem jest pokonanie wroga. Jednakże, gdyby nie ten element, historia wojen toczących się do czasów żelaza i stali, mógłby prezentować się na kartach historii zupełnie inaczej. Praca tegoż wybitnego historyka, jakim jest Krzysztof Gerlach, przedstawia zagadnienia dotyczące pozyskiwania i wykorzystywania drewna do budowy okrętów z czasów bardzo odległych. Sam autor przyznał, iż nie jest to typowa praca naukowa, która sztywno trzyma się ustalonych ram. Jest to ,,zbiór esejów”, które poruszają tematy związane z materiałami szkutniczymi, w sposób luźny i prosty. By każdy sięgający po tę książkę, był w stanie zrozumieć w pełni prawdziwą istotę piękna tych pływających tworów. Z punktu widzenia geograficznego, autor skupia się przede wszystkim na obszarach Europy, w mniejszym stopniu Ameryki i Azji. Poruszane zostały także zagadnienia ocierające się o ekonomię oraz politykę. Wszystko po to, by przybliżyć czytelnikowi istniejący wówczas stan rzeczy. Istotnym faktem jest, iż Gerlach rozprawia na tematy, którymi głęboko czuje się zainspirowany, oraz zainteresowany, cóż przekłada się, na jakość pracy. Autor nie miał na celu, by owa praca była jedynie drętwym dziełem, które, z którego nie wyniknie nic pozytywnego. Krzysztof Gerlach pragnąłby jego książka stanowiła swego rodzaju przekaz, by przystać na chwilę, i zrozumieć, iż okręt niesie za sobą większą historię, niż może się wydawać.

Źródło www.google.pl Pentekontera Fenicka


   Książka autorstwa Gerlacha składa się z piętnastu rozdziałów, z czego każdy rozdział zawiera kilka podrozdziałów. W pierwszym rozdziale, pod tytułem ,,Zakres” autor opisał swoje cele i zamierzenia, jakie usiłował osiągnąć poprzez napisanie owej rozprawy. Natomiast drugi rozdział mówi o niestałości cech drewna szkutniczego. Rozprawia w nim także o dobrych cechach wszelakich gatunków drewna. Trzeci rozdział poświęcony został rozwojowi budownictwa okrętowego w okresie starożytnym. Autor rozprawia o przyczynach konieczności zadowolenia się drewnem miejscowym, oraz o regułach budowy okrętów w starożytnym Egipcie, Fenicji, Grecji, Kartaginie, i Rzymie. W czwartym rozdziale autor opisuje drewno szkutnicze w okresu wczesnego średniowiecza. Skupia się na różnorodności północy i południa Europy. W piątej części zostało scharakteryzowane drewno z okresu rozkwitu średniowiecza, oraz znów odmienność, jakie cechowały północ i południe Europy. W szóstym rozdziale przedstawiono charakteryzację okrętów typu Karaki i Galeony z czasów nowożytnych. Gerlach poddał analizie także drewno lokalne oraz importowane. Skupił się także na pierwszych okrętach z drewna egzotycznego m.in. z Imperium Portugalskiego. W siódmej części owej pracy, autor rozprawia na temat problemu transportu drewna szkutniczego. W pierwszym podrozdziale opisał problem lądowy, w drugim rzeczny, natomiast w trzecim morski. Ósmy rozdział mówi o istocie wieku drzew, nadających się do budowy okrętów. Część dziewiąta rozprawia o formach gnicia drewna, gatunkach grzybów odpowiedzialnych za tenże proces oraz warunkach sprzyjających ich rozwojowi. W części dziesiątej poruszana została kwestia wpływu pory ścinania drzew na trwałość oraz właściwości pozyskiwanego materiału.

Źródło www.google.pl Rzymska Liburna


   W rozdziale jedenastym Krzysztof Gerlach skupił się na opisaniu standardowych i niekonwencjonalnych metodach sezonowania drewna: suszeniu oraz innych nietypowych sposobach. Dwunasta część pracy, poświęcona została okrętom wojennym oraz statkom handlowym epoki drewnianych liniowców, problemom surowcowym w uprzemysławiającej się Polsce. Rozprawia także o doświadczeniach brytyjskich szkutników z dębami zagranicznymi, oraz pozyskiwaniu drewna szkutniczego znad Bałtyku. Poddaje również analizie żaglowe okręty wojenne z drewna miękkiego. Trzynasty rozdział stanowi krótką analizę specyfiki materiałowej tureckiego szkutnictwa na przełomie XVIII i XIX wieku. W przedostatnim rozdziale autor skupił się na charakterystyce nowych źródeł drewna, tj. lasów Ameryki Północnej, Afryki oraz innych. Autor rozprawia na temat Anglii, jako źródle zaopatrzenia Royal Navy w maszty. Krzysztof Gerlach zwraca uwagę na problematykę ludożerstwa w Azji, Afryce oraz Australii i Oceanii. Ostatni rozdział, jakim jest piętnasty, rozprawia o dawnym drewnie okrętowym z punktu widzenia dzisiejszego. Mówi o problemach restauratorów zabytków szkutniczych oraz twórcach replik. Skupia uwagę również na materiałach do renowacji dawnych okrętów, oraz na drewno pływających replik. Praca pt.,, Drewno szkutnicze” autorstwa Krzysztofa Gerlacha to próba uświadomienia, iż historia okrętu, czy statku sięga o wiele głębiej, niż na pierwszy rzut oka się wydaje. Gdy mamy okazję stanąć przed dumnie prezentującym się okrętem wojennym, nachodzą nas myśli, jaką rolę pełnił w historii, czy jak sprawdził się w konkretnych potyczkach. Rzadko, kiedy zdajemy sobie sprawę, jak wielką rolę odegrali budowniczy tegoż okrętu. Jaką trudność sprawiło odnalezienie odpowiedniego materiału budulcowego. Ileż potu oraz poświęcenia kosztowała budowa wyżej wspomnianego okrętu. Autor swoją pracą skłania czytającego do refleksji, i zrozumienia najważniejszego – okręt, czy też statek, by prezentować się tak pięknie i dostojnie przechodzi nieocenioną i wszak niesamowicie długą drogę.

Julian A. Michaś i Monika Inglot

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!