• sl01.jpg
  • sl02.jpg
  • sl03.jpg
  • sl04.jpg
  • sl05.jpg
  • sl06.jpg
  • sl07.jpg
  • sl08.jpg
  • sl09.jpg
  • sl10.jpg

   Smutek i żal

   Obserwując ostatnie wydarzenia prezentowane w mediach, związane z najnowszą aferą taśmową, wysnuć można dwa proste wnioski. Pierwszy, że przyszło nam żyć w kraju ograbionym, i  drugi, kraju który grabiony jest w dalszym ciągu rabunkową gospodarką. Mówienie i wręcz wciskanie, że Polska to jedyny kraj w którym wszystko tylko wzrasta, przypomina groteskowe slogany minionych czasów typu „ aby ludziom żyło się dostatnio”.

   Tak . Tylko dlaczego nikt nam nie mówi, że ceny życia są nieadekwatne do zarobków?  Dlaczego nikt nam nie mówi, że w obcych rękach są nasze ziemie i wiele innych dóbr wspólnych?  Linią oficjalną obecnej propagandy jest mydlenie oczu społeczeństwu autostradami – jest w tym może akurat trochę prawdy, ale nie wiemy o innych ważnych sprawach. Np. o tym, że sojusze z USA to czysty „pic na wodę”, no może nie do końca, gdyż jest to sojusz podobny jak za PRL-u z ZSRR. Był to sojusz, w którym grało się do jednej bramki i rzecz ma się obecnie tak samo i z USA.

   Nasze władze począwszy od lat 90-tych były ukierunkowane na konsumpcję, która doskonale wkomponowała się w wałęsowski pluralizm polityczny przy uwolnieniu handlu. Jest to nam podawane w tak zawoalowanym stylu, że w ogóle nie zdajemy sobie z tego sprawy. Spójrzmy choćby na fakt, że uwielbiamy niskie ceny w Biedronkach.

   Dobrze, oszczędność jest cnotą. Tylko nie bierze się pod uwagę tego, że Biedronki niszczą tzw. handel rodzinno-jednostkowy. Po ich przejęciu, lub prościej, zlikwidowaniu, ceny żywności znormalnieją, np. przemysł na świecie został przejęty przez chińską taniochę, produkty równe najgorszemu bublowi. Ceny ówczesne trzymano celowo na niskim poziomie, po to, aby przejąć światowy przemysł. I mamy teraz „bublowatą taniochę”, ale już  w cenie konsumpcyjnej, adekwatnej do obecnych czasów.

   Wracając do lojalności wobec USA otóż mówiąc prostym językiem, popularnym zresztą ostatnio na polskiej scenie politycznej,  palec im w tyłku trzymamy, a  w zamian co otrzymujemy? Nic. Nic, to znaczy złom pływający, przeznaczony dla Marynarki Wojennej. Samoloty? Jakie? Tego już nie muszę tłumaczyć. Tak to u Nas w kraju jest –Przemysł doprowadza się do upadłości, a potem jest przejmowany za przysłowiową złotówkę przez obcy kapitał. Byliśmy potęgą w produkcji kabli z Ożarowa – prywatyzujące osoby sprzedały zakład  Niemcom.

   Produkowaliśmy samochody – teraz  składamy je z części sprowadzanych i mamy z tego tyle, że cieszy się kilkadziesiąt osób, że ma pracę. Przez 25 lat prowadzono i prowadzi się taką politykę gospodarczą, która prowadzi do upadku naszej gospodarki i wszystkiego co z nią związane.

Julian Aleksander Michaś

 

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!